Każda z tych osób zaczynała tam, gdzie być może Ty jesteś teraz, po kolejnej rzuconej diecie i z myślą „u mnie to nie zadziała”. Latami słyszeli, że brakuje im silnej woli. Naprawdę brakowało im planu ułożonego pod nich oraz kogoś, kto powie, od czego zacząć.
Iwona nie pamiętała, kiedy ostatnio spojrzała w lustro bez ciężkiego westchnienia. Zaczęła nie od wielkiego postanowienia, ale od indywidualnego planu, który nasz dietetyk ułożył pod jej smaki i możliwości, a potem prowadził ją przez każdy etap tej dużej przemiany. Jadła regularnie, bez głodu i bez kombinowania w pojedynkę. Po jedenastu miesiącach schudła 31,6 kg i lustro przestało być wrogiem.
−43 kg
Mateusz
Czas metamorfozy: 26 mies.
Mateusz od początku wiedział, że 43 kg nie znikną w trzy miesiące, i właśnie to go wcześniej zniechęcało. Nasz dietetyk rozpisał mu indywidualny plan na długą drogę: lubiane jedzenie, realne porcje i stałe prowadzenie także w słabszych tygodniach. Nie musiał być perfekcyjny, tylko wracać do planu. Po dwudziestu sześciu miesiącach schudł 43 kg i osiągnął wynik, który kiedyś wydawał się nierealny.
−31 kg
Joanna
Czas metamorfozy: 28 mies.
Joanna nie chciała kolejnego zrywu, po którym wszystko wraca. Zależało jej na zmianie na stałe, więc dietetyk prowadzący ułożył jej indywidualny plan pod jej tempo, zdrowie i smaki i był przy niej w szybszych oraz wolniejszych okresach. Nie musiała sama rozgryzać, co jeść, dostała gotową drogę i wsparcie. Po dwudziestu ośmiu miesiącach jest 31 kg lżejsza i tę codzienność potrafi utrzymać.
−41 kg
Przemek
Czas metamorfozy: 24 mies.
Przemek zaczynał z wagą, o której nie chciał mówić głośno, pewien, że tak duża zmiana jest poza jego zasięgiem. Nasz zespół dyplomowanych dietetyków rozłożył mu tę drogę na etapy: indywidualny plan pod jego zdrowie i smaki, stałe korekty i wsparcie w chwilach zwątpienia. On miał tylko jeść to, co dostawał w aplikacji. Po dwudziestu czterech miesiącach jest 41 kg lżejszy i żyje w zupełnie innym ciele.
−30 kg
Justyna
Czas metamorfozy: 10 mies.
Justyna miała za sobą detoksy i dni podporządkowane ważeniu każdego grama, po których zostawało tylko zmęczenie. Nasz zespół dyplomowanych dietetyków przygotował dla niej indywidualny plan z przewidywalnymi posiłkami pod jej zdrowie i tryb dnia, a potem prowadził ją bez presji, korygując po drodze. Kontrolę nad liczbami przejęliśmy my, ona po prostu jadła. Po dziesięciu miesiącach schudła 30 kg i odzyskała normalne życie.
−35 kg
Adam
Czas metamorfozy: 8 mies.
Adam nie marzył o wielkiej metamorfozie, chciał po prostu przestać czuć własny ciężar przy zwykłych czynnościach. Nasz dietetyk ułożył mu indywidualny plan, w którym zostały grill ze znajomymi i wyjazdy, a zmieniły się proporcje i codzienne wybory, i prowadził go przez cały proces. Niczego nie liczył w pojedynkę. Po ośmiu miesiącach schudł 35 kg, a energia wróciła szybciej, niż się spodziewał.
−28,7 kg
Aleksandra
Czas metamorfozy: 10 mies.
Po ciąży Aleksandra czuła, że waga odbiera jej już nie tylko wygląd, ale i codzienną sprawność. Ułożyliśmy dla niej indywidualny plan podzielony na małe etapy, z obiadami, które jadła razem z rodziną, i prowadziliśmy ją przez każdy z nich. Nie musiała zmieniać wszystkiego naraz ani radzić sobie sama. Po dziesięciu miesiącach schudła 28,7 kg i znów ma siłę na cały dzień z dzieckiem.
−32 kg
Marcin
Czas metamorfozy: 10 mies.
Marcin przez kilka lat odkładał troskę o siebie, aż zwykłe pierwsze piętro stało się wyzwaniem. Nie chciał głodówek ani życia z pudełkami, więc nasz dyplomowany dietetyk ułożył mu indywidualny plan, w którym mieściła się nawet piątkowa pizza, i korygował go na bieżąco. Miał gotowe posiłki, aplikację i wsparcie zamiast domysłów. Po dziesięciu miesiącach jest 32 kg lżejszy i wybiera schody bez zastanowienia.
−27,2 kg
Joanna
Czas metamorfozy: 10 mies.
Joanna nie pamiętała już, którą dietę zaczynała, bo każda wymagała pełnej mobilizacji i każda kończyła się powrotem do starych nawyków. Tym razem pod okiem dietetyka dostała indywidualny plan oparty na zwyczajnych obiadach, z zasadami działającymi także w gorszym tygodniu. Kiedy coś nie grało, plan był korygowany, a ona nie zostawała z tym sama. Po dziesięciu miesiącach jest 27,2 kg lżejsza i pierwszy raz nie czuje, że to chwilowa dieta.
−30 kg
Tomek
Czas metamorfozy: 10 mies.
Tomek od początku postawił sprawę jasno: nie zamierza żyć na sałacie ani rezygnować z mięsa. Nie musiał, bo nasz dietetyk zbudował mu indywidualny plan wokół konkretnych, sycących obiadów i prowadził go przez kolejne miesiące, poprawiając to, co nie działało. Zmieniły się proporcje i wybory, nie całe życie. Po dziesięciu miesiącach jest 30 kg lżejszy i dalej je po swojemu.
Każda z tych historii zaczęła się od jednej decyzji.
To nie był wielki przełom ani wyjątkowa motywacja. Ktoś po prostu powiedział sobie „dość” i pozwolił sobie pomóc. Reszta to już plan, wsparcie i konsekwencja, dzień po dniu.
PrzedPo
Ola
−12 kg
17 mies. metamorfozy
Ola miała za sobą diety, które kończyły się po kilku tygodniach, więc tym razem nie szukała najszybszej, tylko takiej, która zostanie. Nasz dietetyk ułożył jej plan pod jej życie, zdrowie i smaki, a potem prowadził ją miesiącami, także po słabszych dniach. Niczego nie musiała ustalać sama. Po siedemnastu miesiącach schudła 12 kg i pierwszy raz nie boi się, że efekt zniknie.
PrzedPo
Agnieszka
−12 kg
12 mies. metamorfozy
Po latach z insulinoopornością Agnieszka nie szukała już cudu, tylko spokojnego, przemyślanego wsparcia. Dietetyk prowadzący ułożył jej plan pod jej zdrowie, smaki i tempo, a potem był obok przez cały rok, poprawiając jadłospis w rytm jej życia. Bez gwałtownych zrywów, bez działania w pojedynkę. Po dwunastu miesiącach schudła 12 kg i znów ufa procesowi, który nie trzyma jej w napięciu.
PrzedPo
Krzysztof
−12 kg
6 mies. metamorfozy
Krzysztof miał za dużo na głowie, żeby jeszcze ważyć produkty i liczyć kalorie. Dietetyk prowadzący przygotował mu gotowy, indywidualny jadłospis z konkretnych, sycących posiłków, a liczenie wzięła na siebie aplikacja i nasz zespół. On miał tylko jeść i dawać znać, co mu pasuje. Po sześciu miesiącach schudł 12 kg, a zmiana wydarzyła się w trakcie zwykłego życia, nie jego kosztem.
PrzedPo
Karol
−12 kg
4 mies. metamorfozy
Karol znał na pamięć scenariusz: wielki poniedziałkowy start i kapitulacja przy pierwszym trudniejszym dniu. Tym razem obyło się bez uroczystych postanowień, bo nasz dietetyk ułożył mu indywidualny plan pod jego codzienność i prowadził go także wtedy, gdy coś nie wyszło. Gorszy dzień przestał oznaczać koniec, był po prostu dniem. Po czterech miesiącach schudł 12 kg i nie potrzebował do tego ani jednego poniedziałku.
PrzedPo
Patryk
−12 kg
12 mies. metamorfozy
Patryk latami traktował dietę jak wyrok, który trzeba odsiedzieć przed powrotem do normalnego życia. Tym razem dietetyk prowadzący ułożył mu indywidualny plan z jego ulubionymi smakami i sycącymi posiłkami, a my pilnowaliśmy postępów za niego. Przestał liczyć dni do końca, bo nie było czego przetrzymywać. Po dwunastu miesiącach schudł 12 kg i ma wreszcie wolną głowę od myślenia o jedzeniu.
PrzedPo
Michał
−11,8 kg
15 mies. metamorfozy
Michał nie chciał sprintu, bo każdy poprzedni kończył się powrotem do punktu wyjścia. Ułożyliśmy mu plan, który przewidywał święta, urlop i słabsze tygodnie, a nasz dietetyk prowadził go własnym tempem przez cały proces. Nie przetrwał trudnego programu, po prostu jadł normalnie według planu skrojonego pod siebie. Po piętnastu miesiącach schudł 11,8 kg i ten sposób jedzenia stał się jego codziennością.
PrzedPo
Martyna
−11,7 kg
4 mies. metamorfozy
Martyna karmiła, nie dosypiała i sądziła, że w takim chaosie może najwyżej pilnować, żeby nie przytyć bardziej. Nasz dietetyk ułożył jej indywidualny plan pod nocne pobudki i nieprzewidywalne godziny, i korygował go, gdy dzień wywracał się do góry nogami. Jadła do syta i nie kombinowała sama. Po czterech miesiącach schudła 11,7 kg i najpierw wróciła jej energia, a dopiero potem lekkość.
PrzedPo
Justyna
−11,5 kg
9 mies. metamorfozy
Justyna była pewna, że przy niemowlaku regularne jedzenie to mrzonka. Przygotowaliśmy dla niej indywidualny plan z szybkimi posiłkami i gotowym rozwiązaniem na trudniejszy dzień, a dietetyk prowadzący korygował go, gdy doba wywracała się do góry nogami. Nie musiała kombinować sama ani chodzić głodna. Po dziewięciu miesiącach schudła 11,5 kg i ma wreszcie spokój na talerzu i w głowie.
PrzedPo
Natalia
−11,5 kg
6 mies. metamorfozy
Po pracy Natalia miała siłę tylko zjeść cokolwiek i usiąść, a skomplikowane przepisy utwierdzały ją, że zdrowe jedzenie nie pasuje do jej dnia. Ułożyliśmy jej indywidualny plan z szybkich, sycących posiłków, a dietetyk dopasowywał go do jej grafiku i zmęczenia. Niczego nie musiała wymyślać po godzinach. Po sześciu miesiącach jest 11,5 kg lżejsza i ma wieczorami energię na coś więcej niż kanapę.
PrzedPo
Ola
−11,5 kg
12 mies. metamorfozy
Ola miała dość zadyszki przy zwykłych czynnościach i poniedziałków, które miały wszystko zmienić. Pod okiem dietetyka dostała indywidualny plan dopasowany do jej dnia i smaków, z prostymi posiłkami, które dało się powtórzyć również następnego dnia. Nie potrzebowała wielkich deklaracji, tylko kogoś, kto ją poprowadzi. Po dwunastu miesiącach schudła 11,5 kg i schody przestały być jej wrogiem.
PrzedPo
Kasia
−11,5 kg
7 mies. metamorfozy
Kasia nie zamierzała stawiać na stole dwóch różnych obiadów ani tłumaczyć rodzinie, czemu je coś osobnego. Dietetyk prowadzący ułożył jej indywidualny plan wokół wspólnych, domowych potraw, zmieniając proporcje i kilka codziennych wyborów, i prowadził ją przez kolejne tygodnie. Rodzina jadła to samo i nikt nie poczuł różnicy. Po siedmiu miesiącach Kasia schudła 11,5 kg, nie ruszając nikomu talerza.
PrzedPo
Marlena
−11,4 kg
7 mies. metamorfozy
U Marleny żaden dzień nie wyglądał tak samo, więc każdy sztywny jadłospis rozpadał się przy pierwszej zmianie grafiku. Ułożyliśmy jej indywidualny plan, który można przesuwać razem z dniem, a dietetyk prowadzący dopasowywał go za każdym razem, gdy życie znów przyspieszało. Marlena miała tylko jeść, resztą zajmowaliśmy się my. Po siedmiu miesiącach schudła 11,4 kg, choć jej grafik wcale się nie uspokoił.
PrzedPo
Beata
−11,4 kg
15 mies. metamorfozy
Beata nie wierzyła już w diety, bo po każdej próbie kilogramy wracały razem z rozczarowaniem. Nasz dietetyk ułożył jej indywidualny plan nastawiony na zwyczajną, możliwą do utrzymania rutynę i prowadził ją długo po pierwszych efektach. Nie było rewolucji ani głodu, było jedzenie, które lubi. Po piętnastu miesiącach schudła 11,4 kg i pierwszy raz nie boi się, że wszystko wróci.
PrzedPo
Marta
−11,3 kg
11 mies. metamorfozy
Marta uważała, że przy małym dziecku zwyczajnie nie ma warunków na jakąkolwiek zmianę. Ułożyliśmy jej indywidualny jadłospis dopasowany do obowiązków młodej mamy, a nasz dietetyk prowadził ją przez cały proces i poprawiał plan, gdy dzień się sypał. Nie potrzebowała heroizmu ani liczenia na własną rękę. Po jedenastu miesiącach jest 11,3 kg lżejsza i ma energię od samego rana.
PrzedPo
Dorota
−11 kg
6 mies. metamorfozy
Dorota nazywała siebie mistrzynią zaczynania, bo po urodzeniu dziecka trzy kolejne diety porzuciła już w drugim tygodniu. Tym razem ułożyliśmy dla niej indywidualny plan, w którym zostały naleśniki na słodko i niedzielny obiad z rodziną, a dietetyk prowadził ją przez słabsze dni. Nie potrzebowała silnej woli, bo ciężką pracę wzięliśmy na siebie. Po sześciu miesiącach jest 11 kg lżejsza.
PrzedPo
Ania
−11 kg
5 mies. metamorfozy
Ania na wspólnych zdjęciach zawsze stawała z tyłu albo w ogóle ich unikała. Postanowiła to zmienić, a resztą zajęliśmy się my: dietetyk prowadzący ułożył jej indywidualny plan pod jej smaki i codzienny rytm, i podtrzymywał ją, gdy przychodziły słabsze dni. Bez głodu, bez wyrzeczeń, bez kombinowania na własną rękę. Po pięciu miesiącach waży 11 kg mniej i na zdjęciach staje z przodu.
PrzedPo
Małgorzata
−11 kg
13 mies. metamorfozy
Małgorzata przez lata trzymała w szafie ubrania na szczuplejszą wersję siebie i coraz trudniej było jej na nie patrzeć. Nie czekała na idealny moment: nasz dietetyk ułożył jej indywidualny plan pod codzienne obowiązki i smaki, a potem prowadził ją bez gwałtownych zrywów. Zmiana działa się powoli, ale bez cofania. Po trzynastu miesiącach schudła 11 kg i znów nosi swoje dawne ubrania.
PrzedPo
Małgorzata
−11 kg
10 mies. metamorfozy
Małgorzata długo czuła, że coś podkopuje każdą jej próbę, aż usłyszała rozpoznanie insulinooporności. Nie potraktowała go jak wyroku: nasz dietetyk ułożył jej indywidualny plan pod zdrowie, tryb dnia i smaki, a potem prowadził ją krok po kroku. Nie musiała już błądzić sama między sprzecznymi radami. Po dziesięciu miesiącach schudła 11 kg i wie, w którą stronę idzie.
PrzedPo
Patrycja
−11 kg
9 mies. metamorfozy
Patrycja bała się, że przy cukrzycy typu 2 czeka ją jedzenie bez smaku i radości. Jej dietetyk prowadzący ułożył jadłospis ze zwykłych, lubianych dań, tylko w przemyślanych porach i proporcjach, zgodnie z jej leczeniem, i był w kontakcie przez cały proces. Stół przestał być miejscem kary. Po dziewięciu miesiącach schudła 11 kg i spokojnie dba o siebie dalej.
PrzedPo
Joanna
−10,8 kg
5 mies. metamorfozy
Joanna długo czekała na spokojniejszy czas, ale zawsze wypadał kolejny projekt albo rodzinne zamieszanie. W końcu zaczęła w środku zwyczajnie trudnego tygodnia, bo cały plan ułożył za nią nasz dyplomowany dietetyk: proste posiłki, realne porcje, wsparcie w aplikacji. Ona miała tylko jeść, resztą zajmowaliśmy się my. Po pięciu miesiącach schudła 10,8 kg, bez czekania na idealny moment.
PrzedPo
Michał
−10,7 kg
4 mies. metamorfozy
Osiem godzin przy biurku i jedzenie wtedy, kiedy akurat była chwila, tak wyglądał każdy dzień Michała. Nasz dietetyk ułożył mu indywidualny plan z szybkimi posiłkami po pracy i prowadził go, aż nowy rytm stał się oczywisty. Michał nie spędzał wieczorów w kuchni ani nad tabelkami. Po czterech miesiącach schudł 10,7 kg i zmieścił troskę o siebie w napiętym grafiku.
PrzedPo
Agnieszka
−10,5 kg
5 mies. metamorfozy
Po urodzeniu dziecka Agnieszka jadła skrajnie: rano prawie nic, wieczorem nadrabiała cały dzień. Dietetyk prowadzący ułożył jej plan pod rytm dnia młodej mamy i pilnował, żeby posiłki naprawdę syciły. Wieczorne podjadanie zniknęło samo, bo w ciągu dnia przestała chodzić głodna. Po pięciu miesiącach jest 10,5 kg lżejsza i kończy dzień spokojnie, bez gorączkowego szukania jedzenia.
PrzedPo
Jolanta
−10,5 kg
6 mies. metamorfozy
Jolanta po latach z PCOS nosiła w głowie zdanie: u mnie to nie działa. Uniwersalne porady tylko je wzmacniały, więc nasz zespół dyplomowanych dietetyków przygotował dla niej plan dopasowany do jej codzienności i prowadził ją przez każdy etap. Nie musiała już testować cudzych metod na sobie. Po sześciu miesiącach schudła 10,5 kg i znów wierzy, że cierpliwa praca ma sens.
PrzedPo
Alicja
−10,5 kg
8 mies. metamorfozy
Alicja jadła niewiele, a waga przy Hashimoto i tak rosła, co pogłębiało jej bezradność. Pod okiem dietetyka przestała skupiać się na coraz mniejszych porcjach: dostała indywidualny plan z regularnymi posiłkami, ułożony pod jej chorobę i smaki, oraz wsparcie na każdym etapie. Nie musiała już eksperymentować sama. Po ośmiu miesiącach schudła 10,5 kg i odzyskała nadzieję opartą na konkretach.
Pytania, które słyszymy najczęściej
Patrzysz na te historie i myślisz „czy u mnie też się uda?”. To pytanie słyszymy najczęściej, więc od niego zaczynamy, a potem przechodzimy przez resztę wątpliwości.
To bardzo indywidualne, bo liczy się punkt startu, cel i to, jak konsekwentnie trzymasz się planu. Pierwsze zmiany zwykle czuć w ubraniach już po kilku tygodniach, a pełne metamorfozy z tej strony to owoc kilku, kilkunastu miesięcy spokojnej pracy. Nie obiecujemy cudów w tydzień, tylko plan, przy którym da się wytrwać.
Nie. Żadne zdjęcie nie pojawi się nigdzie bez Twojej wyraźnej, pisemnej zgody. To Ty decydujesz, czy w ogóle chcesz je pokazać, i w każdej chwili możesz się z tego wycofać. Sama współpraca nigdy nie wymaga zgody na publikację.
Nie musisz. Zdjęcia „przed i po” są w pełni dobrowolne, a jeśli się na nie zdecydujesz, sam(a) wybierasz, w czym i jak się pokazujesz. Wielu podopiecznych robi je po prostu w luźnym, wygodnym ubraniu.
Tak. Twarz, tatuaże, blizny czy inne cechy rozpoznawcze możemy zasłonić lub tak wykadrować, żebyś czuł(a) się komfortowo. Ty ustalasz granicę, a my się do niej stosujemy.
Oczywiście. Nie każdy cel to kilogramy. Pracujemy też nad energią, wynikami badań, lepszym trawieniem i codziennymi nawykami. Plan układamy pod to, co dla Ciebie najważniejsze.
Jeśli zechcesz pokazać swoją metamorfozę, mamy dla Ciebie drobne podziękowanie, a szczegóły ustalamy indywidualnie. To zawsze dobrowolne. Twoja historia trafia na stronę tylko wtedy, gdy naprawdę tego chcesz.
Twoja kolej
Za kilka miesięcy to Ty możesz spojrzeć na swoje zdjęcie „po”.
Nie musisz wiedzieć, od czego zacząć. Otrzymasz jadłospis dopasowany do Twojego zdrowia, rytmu dnia i smaków, a my pomożemy Ci wprowadzać zmiany krok po kroku, bez głodówek, sztywnych zakazów i działania w pojedynkę.